• Wpisów:115
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:33
  • Licznik odwiedzin:7 307 / 763 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Najchętniej wzielabym się w garść. Zrzucila te 4 kilogramy,żeby lepiej się poczuć, pozbyla się boczków, codziennie ukladalbym inna fryzure, a makijaz podkreslalby pieknie moje oczy. kiedys lubilam to robic,lubiłam zwracać na siebie uwagę, przyciągać oko, wyrozniac się w naprawde korzystny sposób.
Teraz po prostu mi się nie chcę. Nie to, że z lenistwa. Nie chcę, żeby jakiś mężczyzna na mnie spojrzał tak jak patrzy się na kobietę. Nie chcę się podobać w jakikolwiek sposob.
Nie rozumiem tylko jak to możliwe. Każda kobieta to lubi.
Ty odebrales mi nie tylko szacunek do samej siebie, ale chęć do życia.
Chec do zdobywania i poszerzania horyzontów.
Zapewniles mi to, że każdego będę teraz analizowac, a zanim ktokolwiek się do mnie zbliży to miną wieki.
Gratuluję.
  • awatar Sweet dream darling: @casualx: wiem ze on jest nic nie wart.. zdaje sobie z tego sprawę..dziękuję za słowa wsparcia :) Dały do myślenia.
  • awatar casualx: @Sweet dream darling: jest odebranie godności, bita nie byłam, ale stałam się czyjąś własnością, która nie była do końca szanowana. Dlatego kochana najważniejsze jest to byś sobie uświadomiła, że to ta osoba, która próbowała zabrać twoją godność, jest nic nie warta, a nie Ty. uwierz, że coś znaczysz, próbuj walczyć by odbudować swoją godność przed samą sobą, bo choć Cię nie znam, to czytając wpisy, widzę, że jesteś bardzo mądrą i wartościową osobą. Popełniłaś błąd zapominając o sobie, na rzecz innej osoby, więc teraz czas go naprawić, i odnaleźć siebie! nie pozwalaj na to, by błędy stawały się własnym wyborem. wiem, że to nie łatwe, ale nikt nie obiecywał, że bd łatwo, to własnie kształtuje charakter i wierzę, że dasz sobie radę !
  • awatar Sweet dream darling: @casualx: jeżeli ktoś by Cię pokazał przez rok związku, wyzywal od największych kurwisk świata a na dodatek bił to uważasz, że to nie jest odebranie godności?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przykre jest to, że w momencie kiedy kończy się egzystencja człowieka, każdy zastanawia się nad tym, kogo zawiódł, z kim utracił kontakt, gdzie popełnił najwięcej błędów. I za wszelką cenę starą się to wtedy uporządkować i naprawić.
Popatrzcie jakie to nielogiczne. W momencie gdy człowiek zostaje sam na sam, a wszystko zmierza do kresu życia, podświadomość i tak podsuwa nam nasze błędy. Nie to, że samemu zostało się cholernie zraniony,porzuczonym, nie to, że nie ma przy nas bliskiej osoby, o której wcześniej myślało się 24/7. Ale zawsze to co wewnątrz nas jest zepsute. To taki trochę paradoks, nie dostrzegać tego co się zrobiło dobrze przez całe życie, ale analizować to czego się nie zrobiło, nawet w towarzystwie śmierci.
  • awatar Sweet dream darling: @gość: uwierz że do prawdy na swój temat p rzyznalam się już dawno więc nie wyszedł Ci pseudo psychologiczny portret mojej osoby Skarbie ;)
  • awatar Gość: @Sweet dream darling: lepiej zadawać głupie pytania niż chwilę pomyśleć ;p Lepiej udać niezrozumienie, niż przyznać się, że rozumie się gorzką prawdę na swój temat ;p
  • awatar Sweet dream darling: @gość: lepiej uciec od odpowiedzi niż ja udzielić;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Nie rozmawialam z Toba poltorej roku, po tym jak zamknelismy dwu letni związek. W momencie jak odnowilismy kontakt w tamtym roku coś mnie tknelo,ale prościej było mi z Tobą przebywać na początku, jak towarzyszyły nam uzywki. Ta tęsknota nie nasilala się aż tak, nie wracały nam wspomnienia z taką siłą, bo chemia mieszala nam w głowie.
Do wczoraj
Nie widziałam Cię kilka miesięcy odkąd zaczęłam terapię .
Nie czułam nic
Nie myślałam
Nie wspominałam.
Do wczoraj, kiedy na trzeźwo na Ciebie spojrzalam i zaczęliśmy rozmawiać.
Nie mogę Cię kochać po takim czasie.
Ale wiem jedno.
Nikogo już tak nie pokocham jak Ciebie.
  • awatar fire.walk.with.me: *czujesz
  • awatar fire.walk.with.me: ładnie napisałaś jakbym widział co czuję a mam nadzieję ze nie wiem
  • awatar Gość: @gość: życie bez miłości staje się prozą, to już nie poezja - takie skojarzenie przyszło mi do głowy po obejrzeniu i przeczytaniu Twojego postu - miłego dnia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Boję się, że jeżeli zacznę płakać, to nie przestanę, póki całkiem nie wyschnę i nie pomarszczę się jak rodzynka.
 

 
Nie potrafisz, prawda? Nie umiesz już z kimś innym, na nowo. To już nie to samo. Próbujesz i za każdym razem się sparzasz, i niszczysz tego, który był gotów dla ciebie. Wciąż w tym samym miejscu, od dłuższego czasu, bez kroku naprzód, bez nadziei, wiary, bez miłości. Nie wiesz, jak zacząć. Nie wiesz, co powiedzieć. Już nie umiesz, już nie jest tak jak kiedyś. Udajesz, przez cały czas odgrywasz cudzą rolę, stwarzasz pozory, a później jesteś zobowiązana powiedzieć "przepraszam, ale jednak nic z tego". Tylko na tyle cię stać, tylko ty tak potrafisz dawać nadzieję i zabierać ją bezpowrotnie, bo tylko tego On cię nauczył, tyle z tego wyniosłaś.
 

 
Głęboko w podświadomości siedzi mi wiele chwil,które chciałabym komuś opowiedzieć. Problem w tym, ze nie da się ich opisac,wyrazić,zobrazować. W momencie, kiedy zamykalam oczy i wydawało mi się,ze to juz koniec ,ze przegralam z nałogiem, kumulowaly sie wszystkie rzeczy, które musialam z siebie wyrzucić. Teraz ciążą na duszy non stop, skradają się w snach, w przeróżnych osobach i miejscach ,ktore powodowały palpitacje serca. Największy bol tkwi w tym,ze nikt nie zrozumie tego w takim stopniu w jakim rozumieli to ludzie przeżywający to ze mna. Ludzie,którzy przyczynili się do mojej autodestrukcji.
  • awatar Gość: Rozumiem Cie. Ale wiesz? Pomagając innym, np ratując topielca, musimy uważać tez ma siebie, aby nie utonąć. Bo wtedy jemu nie pomożemy, a sami utoniemy. To bardzo ciężka walka. Łącznie z waleniem w łeb topielca celem ogłuszenia go tak, zeby za bardzo sie nie szamotał i umożliwił akcje ratowniczą :) potem sztuczne oddychanie itp :D trzymaj się! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy można żałować czynów,które choć nie madre, były piękne?
 

 
Pamietasz jak mnie biles? Ja chwilami zapominalam.Nie bolalo dopóki znów nie musiałam o tym opowedziec na glos. Przez ostatnie 8 miesięcy czasami przed snem pojawiały się dziwne obrazy. Od trzech dni odkąd do tego wrocilam,opowiedziałam niewielka część z całej tej historii znowu zaczęło bolec. Wszystkie siniaki, wszystkie zadrapania, to jak biles moja głową o ścianę,bramki,kanty. To jak rzucales mną po pokoju, to jak zostawiles mi bliznę na plecach i nawet to cholerne chodzenie w długim rękawie przy trzydziesto stopniowej temperaturze, żeby nikt nie zauważył. Znowu wróciła do mnie każda chwila, każdy moment poniżenia mnie, każda łza. Ale nic tak nie doprowadza mnie do szali jak to,ze nigdy nikt nie będzie w stanie zrozumieć co przez Ciebie przeszlam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odkąd nie biorę nie wiem nawet co mam pisać
Jest lepiej
Ale czy dobrze ?
Nie wiem
Moze
Jak zapomnę
 

 
Co środę jeżdżąc na terapię tym samym autobusem, na ogół z tymi samymi ludźmi fascynuje mnie jedno. Gdzie Ci ludzie zmierzają?
Do domu? Do rodziny? Do pracy? A może na randkę? Nie wiem. Wiem tyle, że smutek wpisany jest w ludzi w dzisiejszych czasach. Przez ostatnie pięć miesięcy nie dostrzegłam ani raz u jakiejkolwiek osoby milimetra uśmiechu, nawet tego w oczach. Co jest nie tak z dzisiejszym życiem? Każdą jedna osoba jest przygnębienie z jakiegoś powodu?
Czy może po prostu łatwiej nam ukrywać to, że jesteśmy szczęśliwi?
 

 
Pinger tak dziwnie dziala na czlowieka, ze odbierając całą dobrą energię, która się w sobie masz,daje poczucie pewności, pewności,że znajdzie się tu drugą osobę, chociaż w połowie zepsuta jak Ty.
Pewność może być jednak imitacja złudzeń. Niestety.
  • awatar Sweet dream darling: @gość: zostałam sama. Dość ciężko.
  • awatar Gość: @Sweet dream darling: ale sfery życia codziennego można przecież tworzyć w sytuacji ich naturalnego braku, prawda? Nie lepiej pójść w tym kierunku? Zebrać grono osób, z którym bedziesz czuła sie jak u siebie, swojsko i ciepło. Tworzyć nową rzeczywistość. Wydaje mi sie, że tak jest lepiej :)
  • awatar Sweet dream darling: @gość: masz racje. Aczkolwiek pinger uzaleznia. Daje poczucie przynależności do jakiejsc sfery. Pomaga zwłaszcza wtedy gdy nie pasuje się do żadnych z tych sfer w życiu codziennym. Wiem to sama po sobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co za dziwne uczucie.
Otworzyłam oczy godzinę przed przerażającym dźwiękiem budzika. Snilas mi się. Tak dawno nie było Cię w mojej głowie, że musiałam to gdzieś przelać,żeby nie zwariować. Znowu byłyśmy razem, mieszkałam u Ciebie. Był tylko jeden problem. Nie pasowalam do ani jednej osoby z Twojego nowego towarzystwa. Czułam się jak duch. Kiedy mówiłam do Ciebie, nie sluchalas. Kiedy próbowałam dotknąć, patrzylas z politowaniem. No bo w sumie jak można zaakceptować kogoś z kim weszło się W cpanie, a teraz się wycofał, prawda?
Tak wiem, też bym tak o sobie myślała, gdybym była na twoim miejscu.
Najgorsze z tego wszystkiego, że to wyimaginowany obraz Twojej osoby w mojej podświadomości,która skrada się w momencie , kiedy jestem bezbronna. Ale przecież obie znamy prawdę. Nikt nigdy nie da nam takiego poczucia przynależności do drugiej osoby,jakie miałyśmy wobec siebie.
Tęsknię za Tobą.
Znowu.
Ale przecież nie mogę o tym mówić, bo to mnie zabije.
Znowu.
 

 
Geniusz przypomniał sobie hasło.

Hej
Wróciłam.
5 miesiąc na odwyku. Myślę, że jest lepiej. Dogaduje się z ludźmi, w końcu z nimi rozmawiam. W oczach mamy widzę zaufanie. W swoje odbicie w końcu mogę spojrzeć.
Ale co z tego?
Co z tego jeśli widzę tłustą świnie, brzydka i bez szans na przyszłość z jakimkolwiek mężczyzna.
Łatwiej było patrzeć na swoje wystające kości,kiedy brałam.
Łatwiej było, nie myśleć o tym czy z kimś będę, mając na to wyjebane.
Teraz codziennie wstajac rano widzę najgorszą wersję z siebie bez szans na milosc.
No kto chciałby być z cpunka?

~ Wyobraźnia jest granicą, wystarczy obraz cel.
  • awatar Sweet dream darling: @Legally_blonde: 'ciężka przeszlosc' to zbyt lekkie określenie.
  • awatar Legally_blonde: twoja przeszłość nie ma znaczenia, liczy się to co siedzi w Twojej głowie i liczy się Twoje podejście i to jest problem. Natomiast wcale nie jest tak łatwo spojrzeć w przyszłość z nadzieją i optymizmem jak ma się za sobą ciężką przeszłość ;c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
: Chciałam powiedzieć, że kiedy przyglądam się ludziom, innym dziewczętom w szkole, i widzę, jakie są, co je uszczęśliwia i czego pragną, nie czuję przynależności do tego samego gatunku.
 

 
Całe życie się odchudzasz, próbujesz o siebie zadbać, próbujesz coś zmienić, żebyś była zgrabna, ładna i atrakcyjna i nagle zdajesz sobie sprawę, że to nie Twój wygląd jest problemem, tylko burdel, którego inni narobili Ci w głowie.
 

 
.: Będzie lepiej. (...) Nigdy ich nie zapomnisz, nawet po wielu latach. Ale nadejdzie dzień, kiedy przez całą minutę nie będziesz czuła bólu. Potem przez godzinę. Przez cały dzień. Tak naprawdę to wszystko, o co można prosić.(...) Rany się zagoją. Obiecuję.

~Sabaa Tahir
  • awatar catija: Jak to napisał Stachura - dajcie czasowi czas. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ludzie wybitni rozmawiają o problemach,ludzie przeciętni o wydarzeniach,ludzie mali o bliźnich. Ludzie źli patrzą nam w oczy tylko gdy kłamią.
 

 
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy.
 

 
Kłamstwo jest jak zaraza, w małych dawkach uodparnia.